26 listopada 2012

Café Vélo – tarty coraz modniejsze



To już trzeci lokal w Lublinie, który chwali swoje tarty i podaje je codziennie. Jednocześnie pierwsza kawiarnia, którą opisujemy.

Przyznajemy, że sami z siebie byśmy do niej nie zajrzeli. A już na pewno nie tak szybko. Ciekawe miejsca mają jednak to do siebie, że są chwalone. Te pochwały często trafiają do nas. Warto dodać tytułem wstępu, że Łaszek była przekonywana  o wyższości Café Vélo nad Tart’Yvonne. W kwestii wypieków ma się rozumieć. Nie mogliśmy pozostać obojętni.

Na Chopina jest niemało knajpek. Padła co prawda Alzacja, która była ważnym punktem na gastronomicznej mapie Lublina, ale wciąż ta ulica kojarzy się z możliwością pojedzenia tego i owego. Poszliśmy w niedzielę. Wcześniej na tygodniu, często napotykaliśmy pełne obłożenie. Tym bardziej nie mogliśmy odpuścić. Gdy drzwi kawiarenki zamknęły się za nami ujrzeliśmy trzy stoliki wolne. Po 15 minutach nie było już żadnych wolnych miejsc.

Tarta limonkowa
Prosty wystrój, menu wypisane kredą na tablicy. Na pierwszy rzut oka niczym nie imponują. Wygłodniałe oczy skierowaliśmy na przeszkloną ladę, a tam same kruche perełki. Placki czekoladowe, limonkowe, malinowe, a i wśród słonych też niejedna pokusa. Do tego sałatki i naleśniki. Do picia oczywiście kawusia, koktajle, herbaty. Nie ma alkoholu. Szkoda, bo odrobina wina pasowałaby. Pod tym względem tarteria z Królewskiej ma przewagę. Ludziom siedzącym wokół nas to nie przeszkadzało. Czas płynął powoli, a my dokonywaliśmy gastro- wyborów.
Tarta malinowa

 Zaczęliśmy od słodkości, bo nie trzeba było ich podgrzewać. Limonkowa tarta świetna (7,90 zł za porcję). Na kruchym cieście. Pyszny krem, oraz kandyzowane pasterki limetki. Jak cukierki- twarde, ale obłędne. Malinowa z galaretką i mascarpone- niegorsza (8,90 zł).  Lubimy takie połączenia. Tak jak w sernikach na zimno. Widelce same buszują na talerzach i trafiają bezbłędnie do ust.

Tarta serowa
Na słono wybraliśmy połączenie czterech serów: Emmentaler, Brie, Gorgonzola i Camembert, złamane orzechami włoskimi i winogronami (9,90 zł). Klasyczne połączenie serów z dodatkami w tym przypadku potwierdziło swoją potęgę.  Opędzlowaliśmy też tartę z małymi marchewkami i kurczakiem oraz cukinią (9,90 zł).  Obydwie na cieście francuskim. Warzywa według nas zostały podgotowane, a później wraz z dodatkami zapieczone. Strzał w dziesiątkę. Dla każdego coś dobrego.

Tarta z kuczakiem i cukinią
Z innych rejonów „karty dań”, nie skusiły nas naleśniki, ale za to ucztę postanowiliśmy zakończyć sałatką w składzie z suszoną szynką, pomidorem, melonem, oliwkami, pesto i grzankami (16,90 zł). Sałatka jak to sałatka. Nie zaniesie was do krainy wiecznej smakowitości, ale jest lekkim i sycącym daniem, które rządzi w wielu knajpach. Łatwo popsuć taką rzecz, wszystko musi mieć wysoką jakość. W Café Vélo tak właśnie jest. Porządna  oliwa w sosie zwieńczyła to danie i odnotowaliśmy kolejny plus. Popiliśmy kawy latte (8 zł) i koktajlu z mango i marakui (12 zł), stwierdzając jednogłośnie, że będziemy wracać.
Sałatka z suszoną szynką
Słabych punktów nie zauważyliśmy. Może milej by było, gdyby dało się zorganizować jakieś zakamarki, w których dałoby się schować? W tym przypadku to byłoby bardzo trudne, ale może głupoty wypisuję. Wszak teraz obowiązujący trend to socjalizacja czyli np. wspólne wielkie stoły. Obsługa, bo o tym nie pisaliśmy, była poprawna. Szybka, sprawna, uprzejma. Zdziwiło nas jedynie wytłumaczenie, że jednej z tart nie spróbujemy, gdyż wymaga pokrojenia...
Czy smaki z Café Vélo pobiły smaki pyszności z Tart’Yvonne? Nie, ale też w niczym im nie ustępują, bo nie ma jednego przepisu. Niech tak zostanie. Możemy mieć dwie znakomite tarterie. Znacie równie dobre?
Latte


Adres: ul. Chopina 9/7
Godziny otwarcia: poniedziałek-piątek: 07-20;    Weekend: 10-20



5 komentarzy:

  1. Super strona, a może bedzie opinia o vanilla cafe, jestem bardzo ciekawa. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Wszystko fajnie, ale chcąc pisać, warto byłoby popracować trochę nad językiem... W recenzjach tego typu rażą określenia jak np. "na tygodniu"...

    OdpowiedzUsuń
  3. Zabieg był celowy, ale faktycznie może być odebrany jako błąd. Dziękujemy za uwagę.

    OdpowiedzUsuń
  4. Jadłam tam najlepszą w życiu tartę karmelową i czekoladową... Dziś zamierzam błagać tam kogoś o przepis...Naprawdę warto. Tylko często nie ma miejsc, bo lokal malutki :(

    OdpowiedzUsuń
  5. Tartożercom polecam wizytę w Hades - Szerokiej. Za 15 zł dostajemy pełną tartę ( nie wycinek, tylko placek prosto z pieca) w trzech wersjach: śródziemnomorska ( warzywa) -niebo, ser i brokuł- jeszcze lepiej i jakieś jeszcze ale nie jadłam.
    O, tu są:
    http://www.hades-lublin.pl/menu-czyli-jad%C5%82ospis/tarty-tarts/

    OdpowiedzUsuń