29 maja 2016

Zestawienie naszych ulubionych lodziarni - aktualizacja

Lody są modne, wciąż na czasie, a nie od dziś wiadomo, że są też niemal każdemu potrzebne do życia w gorące dni. Oto zaktualizowana lista naszych ulubionych, lubelskich adresów do lizania.




Cukiernia Chmielewski (Krakowskie Przedmieście 8). Lokal z historią sięgającą przełomu XIX i XX wieku, przeżywający wzloty i upadki, ale wciąż dzielnie walczący z konkurencją. Zaskoczyli lodami własnej produkcji o smaku Wenecja. Pełnych gracji i eleganckiego sznytu. Pomarańcza, gorzka czekolada, kandyzowane owoce - nieco przypominające deserowy pudding. Lokal w ubiegłym roku wygrywał w kwestii obsługi. Ekspedientka, starsza pani z werwą zareklamowała wyroby – że „własne, na owocach, moje na pewno najlepsze, no i gałka większa niż u innych”. Trudno protestować. Cena – 2,50 za gałkę, niekoniecznie większą niż u innych. O ile nam wiadomo – jeszcze nie rozpoczęli sprzedaży. Rok temu sprawdzaliśmy ich w lipcu.




Polonia Cafe w pasażu Tesco (Orkana 4). Chwalą się brakiem laktozy w swoich wyrobach, a także możliwością zakupu lodów na wynos. Specjalne termosy pomieszczą nawet 30 gałek. Co do smaku, to są perełki takie jak sezonowe lody jagodowe lub treściwe sezamowe z kawałkami ciasteczek, ale są i słabsze punkty, jak np. arbuzowe nieco sztuczne w odbiorze, jak smakowa guma do żucia. Cena – 3 zł za gałkę.




Cukiernia Sowa w Galerii Orkana (Orkana 6). Firma znana, z długą tradycją i wieloma filiami, co podobno wpłynęło na jakość wyrobów. Jednak fakty przemawiają na ich korzyść. Ich reprezentanci na czele z Aleksandrą Sową zajęli trzecie miejsce w Lodowych Mistrzostwach Świata. Wśród smaków można trafić na lodowy hit - słony karmel, ale i bardziej „oswojone” wariacje jak np. sernik z truskawką (3 zł za gałkę). Deser podano nam w waflu duńskim, który nie jest standardem w innych lodziarniach. Smak nie pozostawiał nic do życzenia. Świetnie wyważone i zbalansowane aromaty na mlecznym, bardzo przyjemnym tle.



Stachowiak Lody Tradycyjne (Krakowskie Przedmieście 20). 
Gałka za 2,50 zł, wafel duński - 1 zł. Warto spróbować wyrazistych czekoladowych, gładkich i przyjemnych, a także mojego faworyta – bazyliowo-cytrynowych, w których pikantność zioła zestawiona jest ze świeżą kwasowością owocu, smak pozostaje w pamięci na długo. Nie można ominąć też orzeźwiającej opcji - jogurtowo-ogórkowej, którą uwielbia Łaszek.




Piekarnia – Cukiernia Orzeł (Lubartowska 15). 
Niepozorny punkt, który robi bardzo dobre wrażenie po przekroczeniu progu. Warto tam wpaść po pieczywo, ale lody mają rewelacyjne. W dodatku najtańsze, bo za 2,40 od gałki. Bardzo dużej gałki. Koniecznie trzeba spróbować połączenia jogurtu z czarnym bzem. Są gęste i wyraziste. Smakują nawet po pięciu porcjach innych lodów – uzyskali atest wyjątkowości nadawany przez Łaszka.


Bosko (Krakowskie Przedmieście 4), 3 zł za gałkę.



Wciąż najmodniejsza lodziarnia. Ogonek zazwyczaj ciągnie się niemal pod ratusz. Mają jednak świetną lokalizację, a nie każdemu chce się szukać dobrych smaków. Pamiętają o weganach proponując np. lody sojowo-orzechowe. Polecamy, bo mają spore porcje, lody nie są mocno zamrożone, co jest plusem, ale bywa, że się błyskawicznie rozpływają, a to już błąd. Warto liznąć łaszkowego debeściaka - słonego karmelu, który ma zagościć na stałe i słodkiego, śmietankowo-mlecznego mascarpone, któremu przeciwstawiają się kwaskowe maliny. Są bardzo kreatywni, ale nieco roztrzepani przy obsłudze. Raz każą najpierw płacić, a raz najpierw wybierać smak. Nie zawsze też obsługa wie co podaje. Za wafel duński dopłacamy złotówkę.


Lodziarnia przy pensjonacie „Joanna” (Sadowa 3 w Kazimierzu Dolnym), 2,50 za gałkę. Rodzynek spoza Lublina w naszym rankingu. Przedwojenna receptura wciąż się sprawdza. Hitem są sezonowe lody m.in. z czerwonej porzeczki i agrestowe, zawierające sporo owoców, gęste i puszyste, cieszące się niesłabnącą popularnością i dobrą ceną. Czuć w nich szczerość, uczciwość i dbałość o produkt. Większość owoców wykorzystywanych w lodach to plony z okolicznych, skowieszyńskich plantacji. Punkt obowiązkowy.



Nowość! Lubelska Manufaktura Lodów (Grodzka 21 – Brama Grodzka), 3 zł za dużą gałkę (podobno 70 g). Wafelek duński w cenie. Co więcej – to najlepsze wafelki jakie jedliśmy. Są również m.in. w opcji malinowej – polecamy. Wśród smaków urzekł nas intrygujący czekoladowo-śliwkowy, prawdziwie bananowy i przyjemnie słony karmel. Nie wiemy, czy to kwestia efektu wow – tego, że to nowość, ale obecnie to według nas najsmaczniejsze miejsce. Poza tym – jeszcze nie ma kolejek.


Nowość! Cukiernia Czekoladowy (Kołłątaja 6), trochę nie ogarnęliśmy cen. Zapłaciliśmy 10,50 za 3 gałki w dwóch waflach duńskich. Podobał nam się pietyzm z jakim deser był nakładany do rożków. Smak lodów był naturalny, widać w nich elementy owoców (na podstawie moich truskawkowo-rabarbarowych). Łaszek zaaprobowała słony karmel oraz banan+kiwi. Dobra robota. Może z butów nie wyrywa, ale wyczucia smaku i fachowości nie można Czekoladowemu odmówić.




Nowość! Lody z jajem – Lodziarnia (Staszica 1), 3,50 za gałkę, w cenie wafel duński w różnych smakach – do wyboru tradycyjny, czekoladowy lub malinowy. Słuszna porcja, zawsze starannie nakładana. Smaki są chyba najodważniejszymi w Lublinie. „Zimne piwko”, „Pieczona papryka”, „Masełko”, „Śmietana z porzeczką i pestkami z dyni” to tylko niektóre ze smaków. Standardy też znajdziecie. Faktura lodów różni się w zależności od składu i smaków. Czuć tylko naturalne aromaty. Obsługa nieco zachowawcza, niezbyt rozmowna, ale za  to konkretna. To obecnie nasza ulubiona lodziarnia.


 

Ceny mogą ulec zmianie.

4 komentarze:

  1. Czekoladowy to 3,5 za gałke :)

    OdpowiedzUsuń
  2. W bramie Grodzkiej rozczarowała mnie wielkość gałki, ale może akurat źle trafiłam.
    Ja dodałabym jeszcze moje ulubione lody na caaaałym świecie (potrafiłam na raz zjeść 5 gałek tego samego smaku), czyli cytrynowe z Nałęczowa!
    Łucja (antidatum)

    OdpowiedzUsuń
  3. Polonia póki co mój nr 1 muszę się wybrać do tej manufaktury koniecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Szkoda, że w Bosko lody są tak bardzo słodkie. Szkoda też, że nie ma lodów bez cukru

    OdpowiedzUsuń