26 lutego 2017

Il Posto di Luca Santarossa – dobrej pizzy z żółwikiem nigdy za dużo



Nie zdziwcie się, jeśli traficie na brak wolnych miejsc lub deficyt ciasta. Ludzie walą drzwiami i oknami.

            Trzeba być cierpliwym. Raz trafiliśmy na komplet, a więc myśląc, że jesteśmy sprytni innym razem chcieliśmy zarezerwować stolik. Nic z tego – choroba. Ale w końcu się udało. „Wchodźcie, siadajcie” - powiedziała właścicielka. Zrobiło się ciepło i to nie za sprawą ogrzewania. Od progu czuć przyjazną atmosferę i naturalną gościnność. „Dobrze trafiliście, dzisiaj przywieźli w końcu wino”. Na kwaśną wodę wrócimy. Tego dnia panował głód pizzy.
Pizza baby
            Choroba zwana „najsmaczniejszym daniem jest to kolejne” kazała nieco pogrymasić, stąd zamówienie, które zadziwiło nawet włoskiego pizzaiolo. Pizza baby (15 zł – 20 cm) z sosem pomidorowym, mozzarellą, serdelkami i frytkami z pieca miała trafić do Łaszka. Szef kuchni i współwłaściciel Luca Santarossa wolał się upewnić, czy nie zaszła pomyłka, a przy okazji dopytać, czy Łaszek życzy sobie żółwika z ciasta, bo jest to standardowa ozdoba pizzy dziecięcej. Po otrzymaniu potwierdzenia stworzył bardzo smaczny wypiek opierający się na cienkim, ale trzymającym w dłoniach poziom cieście z zakwasu. Okazuje się, że ziemniaki i serdelki świetnie spisują się w roli farszu pizzy. Składników na szczęście nie było za dużo, dzięki czemu wszystkie smaki się równoważyły.
Pizza speck i ziemniaki

            Tymczasem ja zabrałem się za „dorosłą” (30 cm) Speck i ziemniaki (22 zł), które wzbogacone były aromatem rozmarynu. Ostrzegano nas, że smaki są delikatne, ale według nas są bardzo konkretne, wcale nie przekombinowane, a do tego łamiące stereotyp dotyczący pizzy, choćby dlatego, że nie było na niej sosu pomidorowego. Niech was nie zmyli pozorna suchość tej propozycji. Na naszym stole od razy wylądowały zniewalające oliwy, które moglibyśmy wychłeptać do dna. Obawiałem się, że speck może dominować, ale ponownie dało o sobie znać zmyślne skomponowanie receptury. Temu plackowi niczego nie brakowało. Podobnie jak i całemu lokalowi. Przydałoby się więcej miejsc, a także ktoś do pomocy, bo jak przyznała właścicielka – przy stałej popularności lokalu nie jest lekko. Podsumowując – wad nie stwierdzono, a koniecznie dodać trzeba kolejny plus – pizzę sprzedawaną na kawałki (in teglia) oraz propozycję gourmet – ostatnio z  kremem z soczewicy, prażoną cieciorką, karczochami oraz imbirem marynowanym w soku z pomarańczy, a więc do zobaczenia w Il Posto.


Adres: Jana Sawy 5
Godziny otwarcia: 13-21 (piątek i sobota 13-22)
Telefon: 81 525 85 11
Można płacić kartą.

4 komentarze:

  1. Tego specka to coś na tej pizzy nie widać za bardzo, nie byli z nim zbyt hojni. A ziemniaki na pizzy to jednak wydaje się dziwaczny pomysł, raczej nie miałbym chęci tego próbować, bo o ile nie są w formie frytek, to robią tylko za zapychacz, niezależnie od dania, z jakim są spożywane, samych ziemniaków nikt nie jada. A tu są z ciastem, no to jednak trochę wygląda jakby jeść je z chlebem.

    Pizzę z serdelkami serwują też w Il Rifugio na Oczki, ale to też jako średni pomysł się jawi, choć jeszcze do ewentualnego spróbowania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. We Włoszech jest bardzooo dużo pizzeri na której są serwowane ziemniaki. Wydaję mi się, że to dobra alternatywa dla dzieci, ale również dla dorosłych którzy szukają czegoś nowego w pizzy :)

      Usuń
    2. Szanowny Panie. Niezbyt grzecznie jest krytykować, jeśli się nie próbowało. Moim zdaniem, popartym testem smaku, ziemniaki na pizzy to oryginalny i przepyszny pomysł.

      Usuń
    3. A gdzie ja coś krytykowałem? Napisałem tylko, że dla mnie ziemniaki na pizzy to dziwny pomysł, jak ktoś próbował i mu smakuje to ok. Ogórki z dżemem też można jadać, choć żołądek do nie San Francisco.

      Usuń