Znów pizzeria, ale znów inna.
Jeśli się nie łazi po
mieście, to nic się nie wie. Owszem, czasem ktoś coś napisze, a my przeczytamy,
czasem ktoś poleci (zazwyczaj już dawno po premierze), ale generalnie trzeba
właśnie łazić, chodzić i niuchać. Wtedy można natknąć się na taką ciekawostkę,
jak oazę pizzy Napoletana (neapolitańskiej).
W środku jeszcze
pusto, skromne stoliczki ( pięć, nie więcej raczej) czekają na zapełnienie.
Choć wystrój jest minimalistyczny, to przynajmniej jest jasno i czysto. W
karcie sporo zapowiedzi o piwach, winach. Wciąż czekają na koncesje, ale już
teraz można przynieść swoje zaopatrzenie, płacąc korkowe – sprytne rozwiązanie.
Zwiastowane też są sałatki, ale przecież przy nich serce mocniej nie bije. A
przy dobrej pizzy zawsze jest radośniej.
![]() |
Quattro stagioni |
Wybraliśmy jedną, tak
na niezobowiązującą próbę. Quattro stagioni o ile pamiętamy nazwę. Co do
składników, to każdy ją ozdabia nieco inaczej, ale skupmy się na meritum.
Wydaje się, że faktycznie możemy mieć do czynienia z pizzą neapolitana pod
względem choćby krótkiego pieczenia (maks. 90 sekund), polaniem placka przed
pieczeniem oliwą i posypaniem pizzy solą, czy też miękkości ciasta, które
powinno się swobodnie składać. Brzegi muszą być wyższe od środka. To dość
ważne, biorąc pod uwagę, że nazwa jest zastrzeżona. Trzeba by podpatrywać cały
proces żeby mieć pewność. Na pewno nie brakuje pieca opalanego drewnem. Dodatki
takie jak pieczarki, papryka, szynka i oliwki to nie są składniki ortodoksyjnej
pizzy z Neapolu, ale każdy teraz chce modyfikować smaki po swojemu i z tym
żaden Bartollini Bartłomiej Herbu Zielona Pietruszka nie wygra. Co do smaku, to
wyraźnie czuć, że rózni się on od pizzy wypiekanej w innych lokalach. Dla
Łaszka ciasto było za słone, ale ja minusów nie zauważyłem. Wolę gdy pizza
„stoi” w dłoni, ale przy tej nie ma na to szans i to nie jest błąd. Dożyliśmy
czasów, gdy nawet w Lublinie mamy różne odmiany pizzy i nikt nie może powiedzieć,
że jego jest słusznie i prawdziwie oraz jedynie włoska. Bo czym są Włochy jeśli
nie zjednoczonymi księstwami, które uparcie dbały swego czasu o suwerenność.
Wracając do nr 20 z karty, to trzeba podkreślić dobrą jakość składników i
umiarkowanie w ich rozłożeniu.
Obsługa była bardzo
miła i zajmował się nami zarówno kucharz (pewnie i właściciel) jak i kelnerka.
Przy pustej sali ciągle byliśmy obserwowani i to przeszkadzało, ale za to
serwis w takich warunkach idzie bardzo sprawnie. Zastrzeżenia można mieć
jedynie do tego, że obsługująca nas po chwili Pani również zasiadła do posiłku.
Nie lubimy odrywać ludzi od jedzenia więc grzecznie czekaliśmy aż skończy. Na
szczęście pizzaiolo czuwał.
W kwestii cen jest
raczej standardowo – zapłaciliśmy 27 zł za pizzę i dwa soki.
Jeśli będziecie w pobliżu – wpadnijcie,
bo ludzie tam pracujący są mili, a pizza bez zarzutu. Jednak czy to wystarczy?
Pożyjemy, zobaczymy. My Sardyńczyka z Oczki zdradzać jeszcze nie zamierzamy.
Adres: Solna 4
Nie można płacić kartą
Dostępna dla ludzi na wózkach
mnie zastanawia jak to startuja i chca dzialac lokale gastronomiczne bez jakiej kolwiek reklamy
OdpowiedzUsuńJa musze przyznać że jestem stałym bywalców tego miejsca. Pizza jest super. Naprawdę warto. Niestety jedna z Pan kelnerka widzi problem we wszystkim. Rezygnacja z cebuli na pizzy to problem i nie można tego zrobić. Dziwne. W ogóle widać że obsługa stara się trochę na wyrost i za każdym razem powtarza te same formulki. Brakuje im lekkości obsługi ale może taki jest wloski styl. Nie wiem... Jednakże pomimo wszystkiego warto przyjść. :)
OdpowiedzUsuńTakie standarty narzuca Właściciel- Pan, który robi ta pizzę.Nie wolno na wynos wiecej niż dwie itp podobne dziwactwa, ktore w dzisisjeszych czasach są kompletnie niezrozumiałe. Zamiast włoskiego luzu w tym lpokalu panuje sztywna, sztuczna i wyjątkowo drętwa atmosfera.Byliśmy kilka razy, pizza jest na prawdę świetna ale miejsce bardzo zniechęca.Nie przyjdziemy więcej.Jednoczsasowo robią 1 pizze, pozostałę Osoby muszą czekać. P. Kelnerka siedzi i patrzy cały czas na Klientów, okna całkiem odsłonięte- brak miłej, przytulnej atmosfery.Potwornie duszno cieplo, brak tlenu- zawsze i przez cały rok.Okna nie są otwierane, klimy brak:(
OdpowiedzUsuń1. Właściciel, fakt, ma niezłego hopla. Teraz obok menu jest też tekst wyjaśniający te jego dziwactwa :)
OdpowiedzUsuń2. Jest już klima i działa bardzo sprawnie :)
3. Kelnerka nie obserwuje :)
4. Fakt, że robia tylko jedną pizzę, ale idzie im to sprawnie i sumarycznie nawet przy 3 osobach nie czeka się jakoś długo.
5. Pizza bardzo smaczna, czasami w zależności od dodatków może ciut za słona.