Street food, hity polskiej
gastronomii, nudy – nazywajcie je jak chcecie. Faktem jest, że są ciągle modne.
Do włoskiej
pizzy stale mamy słabość, typowych zapiekanek nie jedliśmy chyba od dzieciństwa,
a kebab w odmianie innej niż döner, to u nas wciąż rzadkość. Każdy powód jest
dobry, ale czy oferta opisywanych lokali sprosta oczekiwaniom? Sprawdźmy:
Pepe&Roni to najwyraźniej kolejne dziecko Filippo
Orlando, znanego z Arte Del Gusto oraz
Le Monde. Co wyróżnia ten lokal? Na
pewno to, że wyrabia pizzę na cienkim (ale nie tylko) cieście, a oprócz tego
dba o jakość składników – to frazesy, ale spróbujcie sami. Ponadto, podobno można
domówić oliwę, które jest jedynym uznawanym przez nas „dodatkowym sosem”. Ale
na stronię (w menu) oliwy nie było. Myśleliśmy, że może dodawana jest w
standardzie gratis – ale tak nie jest. Być może da się o nią poprosić, lub
zamówić za dodatkową opłatą korzystając z telefonu. My wybraliśmy opcję
zamówienia i opłacenia zamówienia przez stronę, wygodną, dającą możliwość
zmiany składników, czytelną (choć czcionka bywa miejscami niewyraźna). Czas
dostawy się zgadzał – około półtorej godziny, przy czym
kierowca był szybciej.
Pizza nie była bardzo gorąca, ale na tyle ciepła, że nam temperatura odpowiadała.
Składniki – z wyjątkiem wołowiny – były wysokiej jakości. Wołowina a'la kebab
(i to niskich lotów) nie zdobyła nas. Nastąpiła też pomyłka. Klępnęliśmy
oliwki zamiast rukoli i nie dostaliśmy żadnego z tych składników, choć za niego
zapłaciliśmy. Poza tym – bez zarzutu. Ciasto chrupało, pojedyncza warstwa sosu
przyjemnie dodawała słodyczy i kwasowości, a ilość „farszu” była w sam raz. Polecamy zwłaszcza borowiki i rozmaryn na pizzy Bianca. Ceny
od 15 zł do 27 zł, w promocji np. 2 x za 35 zł. Polecamy.
![]() |
![]() |
![]() |
Sevi
Kebab zapewne byśmy omijali, gdyby nie to, że posiada w swojej ofercie tzw. Sis
grill barani (Adana) - (16,40 zł w
promocji). To skomplikowana nazwa, bo dla nas czym innym jest sis, a czym innym
adana. Firma od razu informuje, że mięso jest wołowo-baranie, co jest normą,
choć niektórzy wolą kłamać, że serwują „czystą” baraninę. Obsługa była szybka,
profesjonalna i pomocna. A jedzenie? Mięso było całkiem soczyste i lekko
pikantne. Wygrywało przez jakiś czas z tym, które jedliśmy w Mekan Cafe (chyba
nie istniejącym już bądź przeżywającym przerwę). Do mięsa w Sevi jako dodatek
dorzucono sporo świeżych warzyw (cebulę, ogórka, pomidora i paprykę) i
sosy, które smakowały jak gotowce. Jest jednak również dodatek ezme – pikantnej
pasty (może salsa byłaby lepszym określeniem) z m.in. papryki ostrej, pasty
pomidorowej, ogórków i ziół i ten upiększacz jest miłym przeżyciem. Całość
spoczywa na trochę nudnej picie. Było smacznie, miało się ochotę na więcej, ale
musimy przyznać, że danie zalegało ciężarem w naszych żołądkach. Lekko nie było.
Mimo wszystko chyba damy im jeszcze kiedyś szansę.
![]() |
Opisane
przybytki nie są czymś, co wprawia w zachwyt, ale wygląda na to, że mamy coraz
więcej całkiem solidnych miejsc w różnych kulinarnych segmentach. Tylko ten ciężki
Sevi Kebab niepokoi...
Dane kontaktowe:
Pepe&Roni – Nałęczowska 67, tel.
533533211, godziny: pon-czw.: 11-22:30; piąt.: 11-23; sob.: 11-23:30; niedz.:
12-22:30, internet: https://www.facebook.com/peperoni.lublin/,http://www.pepe-roni.pl/
Sevi Kebab – Lipowa 13 (Plaza), tel. 500017009, godziny:
pon.-niedz.: 9-21, internet: https://www.facebook.com/Sevi-Kebab-Lublin-Plaza-1108424219177977/?fref=ts,
Lubię To – Bernardyńska 6, tel. 796237263, godziny: pon.-czw.:
10-22; piąt.: 10-24; sob.: 12-01; niedz.: 12-22, internet: https://www.facebook.com/lubietolublin/info?tab=page_info,
Pysznie jest w sevi, a do tego po drodze do Pasażu Grunwaldzkiego. Niektórzy oczywiście będą narzekać, że za drogo ale wydaje mi się, że cena jest adekwatna do całkiem niezłej jakości. :)
OdpowiedzUsuń