Trafić samemu tam to niełatwa sztuka, ale w dobie urządzeń śledzących przynajmniej o zdobycie smacznej pizzy nie musimy się martwić.
Celem był rocznicowy obiad. Normalni ludzie w takiej sytuacji wybierają eleganckie lokale z obsługą kelnerską, może białymi obrusami, kulinarnymi nowinkami i bąbelkami (nie w piaskownicy, a w kieliszku) . My jednak gastronomicznie normalni nie jesteśmy. Kilka lat pisania zrobiło swoje. Kaczka w czerwonym winie? Stek z fikuśnym sosem? Raczej nie, dziękujemy. Z naszym szczęściem akurat w najważniejszym momencie coś w knajpie poszłoby nie tak.
Wybory są więc coraz prostsze (ciężko uciec od polityki). Z resztą, czy jest coś lepszego od pizzy prosto z pieca opalanego drewnem? Może dwie pizze. A już najchętniej dwie pizze bez zbędnego tłoku. To osiągnęliśmy właśnie w A PIZZA ze Skowronkowej. Są dosłownie na końcu Lublina, a w piątek około siedemnastej nie było tam żywego ducha. Poprawka, był jeden pan, ale zjadł z taką szybkością, że wydawało nam się, iż zapłacił za sam pobyt. Kilka stolików i krzesełek (opcjonalnie leżaków) pod zadaszeniem oraz serce tego miejsca, czyli przyczepa z piecem, a w przyczepie szefostwo.
![]() |
Zucchina |
![]() |
Ottobrata |
Pełne brzuszki, cisza i spokój dookoła. Człowiek w takich chwilach od razu by kupił dom w okolicy i może (o zgrozo!) sam zabrałby się za gastronomię. Nic z tych rzeczy. Wolimy wpadać czasami i testować kolejne pomysły - spokojnej, nienarzucającej się i zdecydowanie nieoczekującej pismaków kulinarnych - drużyny A PIZZA.
Adres: Skowronkowa 100, Lublin
Telefon: 519 856 061
Godziny otwarcia: poniedziałek i wtorek – nieczynne, od środy do niedzieli: 13-20
Aż nabrałam ochoty na pizzę ;) Chyba dziś zrobię sobie dzień fast foodu.
OdpowiedzUsuń