Mowa o miejscu nowym, połączonym z bazą na Racławickich, ale kulinarnie i lokalowo – bogatszym.
Restauracja z Koralowej postawiła na większy rozmach, jeszcze wyższe standardy obsługi, ale przede wszystkim na ekipę, która nie czerpała wzorców z programu Azja Express, tylko wie o co w tym chodzi. To co od razu nam się spodobało, to zainteresowanie gośćmi i dyscyplina, która choć momentami może wydawać się sztuczna, to jednak na pewno pomoże przetrwać najtrudniejszy, początkowy (ale i epidemiczny) czas. Byliśmy tam oczywiście przed obostrzeniami, które zabraniają przyjmować gości. Dla pewności, odbyliśmy dwie wizyty.
Z sąsiadami pewnie muszą się dotrzeć, bo zajmowanie komuś miejsca parkingowego może w dalszej perspektywie skończyć się śmiertelnym konfliktem. Przy okazji zauważyliśmy, ile w seniorach tkwi energii, gdy w grę wchodzi ukochany prostokąt kostki brukowej. Zażegnanie sporu? Pestka. Dopytywanie o wrażenia? Może zbyt częste: drugiego dnia zamówiliśmy dwa dania, a pytań było cztery i to od trzech osób.
![]() |
pierożki Xiu Mai |
Coś z zup? Może Miso Laksa (15 zł)? Mleko kokosowe nieco się
zwarzyło i popsuło efekt wizualny, ale na szczęście nie było go za dużo. Tofu, wakame, sezam, dymka, bazylia, olej sezamowy – wszystko dało się wyczuć. Szaleństwa nie odnotowaliśmy.
![]() |
Miso Laksa |
zwarzyło i popsuło efekt wizualny, ale na szczęście nie było go za dużo. Tofu, wakame, sezam, dymka, bazylia, olej sezamowy – wszystko dało się wyczuć. Szaleństwa nie odnotowaliśmy.
![]() |
Bun Ngan mang |
Wakacyjny klimat poczujecie zamawiając Bo Dua (27 zł), czyli wołowinę w ananasie i z ananasem. Średnio wysmażone mięso z orzeźwiającym ,słodko-kwasowym owocem, a do tego kolendra, pietruszka, dymka i sezam to istny zastrzyk energii. Do tego ryż i warzywa (warto wsunąć przynajmniej fasolkę).
![]() |
Bo Dua |
Madki pospieszają: - Pół godziny czekania? Ale ja z dzieckiem jestem! Telefony się urywają, elektronika jeszcze niedotarta, ale ta gastromaszyna już się rozpędza.
![]() |
Bun Bo Nam Bo |
Obsługująca nas Pani już dawno odhaczyła fajrant, Łaszek z
szelmowskim uśmiechem skończyła bun, a ja wciąż czekałem. Zamarzyły mi się dwa dania główne, które postawiły chyba wszystko na głowie. Dostałem je w tym samym czasie, co zdarzyć się nie powinno, ale gdy zobaczyłem pstrąga w sosie tamaryndowym (31 zł) zapomniałem o biadoleniu. Zmyślnie rozkrojony (dlaczego w innych miejscach tak się nie podaje?), świeży (zamówiony za namową przyjmującej zamówienie), z porządnie wysmażoną skórą, jędrnym mięsem i tym nieoczywistym, słodkim - ale nie zaklejającym – tamaryndowym twistem. To jest wydarzenie dla fanów pstrąga.
![]() |
Pstrąg |
szelmowskim uśmiechem skończyła bun, a ja wciąż czekałem. Zamarzyły mi się dwa dania główne, które postawiły chyba wszystko na głowie. Dostałem je w tym samym czasie, co zdarzyć się nie powinno, ale gdy zobaczyłem pstrąga w sosie tamaryndowym (31 zł) zapomniałem o biadoleniu. Zmyślnie rozkrojony (dlaczego w innych miejscach tak się nie podaje?), świeży (zamówiony za namową przyjmującej zamówienie), z porządnie wysmażoną skórą, jędrnym mięsem i tym nieoczywistym, słodkim - ale nie zaklejającym – tamaryndowym twistem. To jest wydarzenie dla fanów pstrąga.
![]() |
Mien z krewetkami |
Teraz tam nie posiedzicie, ale ruszyli z dowozami. Pamiętajcie jednak, żeby powyższe dania zamawiać z Koralowej, a nie z Racławickich. Marketingowo to nieco dziwne rozwiązanie, ale grunt, żeby było smacznie. I tak właśnie jest.
Adres: Koralowa 1, Lublin
Internet: https://www.facebook.com/EatGo-103989424797522/
Telefon: 730830557
Godziny: 12-21:30
Szef kuchni: Tony Bui
Komentarze
Prześlij komentarz